Alicya w Krainie Słów

Trwają prace techniczne nad stroną. Niektóre funkcję mogą nie działać poprawnie. Przepraszamy za utrudnienia.


Czytanie rzeczy różnorodnych sprawia największą przyjemność


Drogę gu­bią ci, którzy oglądają się za siebie


Nigdy niekończąca się groza...


Bler. Człowiek ze Światła! Poznaj POLSKIEGO SUPERBOHATERA!


Zapraszamy w pełną grozy podróż z mapą cieni


Czytam, bo lubię grozę


Dzieci dyni

Ktoś tutaj dobitnie pokazał nam, że Halloween nie jest tak tandetnym i pustym świętem, jakim niektórzy chcieliby je widzieć. Jego korzenie tkwią przecież w starych, pogańskich wierzeniach, które niejednokrotnie powiązane były z krwawymi rytuałami. Ta produkcja to pstryczek w nos dla tych, którzy w swojej ignorancji dostrzegają tylko pustkę i zabawę, zamiast grozy obcowania ze śmiercią.

Jako nastolatkowe zazwyczaj czujemy się bardzo dorośli i niezniszczalni. Do czasu, dopóki nie przyjdzie nam zmierzyć się z problemem, który nas przerasta. Niechciana ciąża, to bezsprzecznie jedna z takich właśnie sytuacji. Na wieść o niej, siedemnastoletnia bohaterka filmu doznaje wstrząsu i…odtąd nie wiemy już czy to co oglądamy, to wytwór jej wyobraźni – reakcja obronna mózgu, czy naprawdę działa przeciwko niej jakaś tajemnicza siła. Bohaterka niby zwyczajnie siedzi sobie w domu, zajada korniszony z miodem i głowi się nad tym, jak przekazać wiadomość ukochanemu, coś jednak jest nie tak. Wokoło zaczynają się dziać dziwne rzeczy, brzuch rośnie niepokojąco szybko, a do domu wprasza się zło. Wydarzenia z minuty na minutę nabierają coraz bardziej dramatycznego i przerażającego wyrazu.

Podczas seansu z tyłu głowy coś w kółko powtarzało mi: dzieci kukurydzy, dzieci kukurydzy, co z czasem zaczęło zmieniać się w: dzieci dyni, dzieci dyni, dzieci dyni… Nie potrafiłam uwolnić się od tego skojarzenia. Zrodziło się pewnie pod wpływem czynów przedziwnych, agresywnych antagonistów i rozbrzmiewającego w tle – przyprawiającego o dreszcze – chóru. Możliwe, że Dora (Chole Rosa) jest tylko przypadkową ofiarą upiorów, które tej konkretnej nocy szukają ciężarnej kobietyRównie prawdopodobne jest, że ściągnęła na siebie ich gniew biorąc pod uwagę dokonanie aborcji. Całkiem prawdopodobne także, że antagoniści to ucieleśnienia dzieci, które nigdy nie przyszły na świat i dlatego żadne z nich nie ma twarzy. Może chęć złożenia krwawej ofiary dziecku nastolatki, jest formą ich zemsty. Zagłębiając się w tym różowym koszmarze nie wiemy jednak niczego na pewno. Mam nadzieję, że twórcy nie mieli zamiaru nikogo tutaj potępiać. Zresztą chyba nie bez powodu ukazali widzowi bezlitosne diablątka zamiast słodkich, małych aniołków. Na pewien trop może nas zaprowadzić pojawiająca się kilkukrotnie symbolika świni. Pamiętajmy, że monstra nazywają Dorę „małą świnką”: Dora Little Pig. Przywodzi to na myśl książkę Marie Darrieussecq pt. Świństwo, której bohaterka powoli i stopniowo zamienia się właśnie w świnię. W tej feministycznej powieści autorka ukazała m.in. zrównanie kobiety – jej JA  – z ciałem. Tylko z ciałem.

Straszne wydarzenia z jednej strony determinuje Halloween – święto wiążące świat żywych i martwych -, z drugiej bardzo rzadkie zjawisko atmosferyczne, tzw. „krwawy księżyc” (zwiastujący podobno wielkie zmiany, a nawet koniec świata), w efekcie którego nocą świat przybiera różową barwę. Róż ten jednak nie ma w sobie nic z przypisywanej mu infantylności. Jeżeli kolor ten może być ponury – tutaj właśnie taki jest. Umiejętne wydobycie akurat z tej barwy zasępienia, świadczy o ogromnym talencie Noryayra Kaspera. W jego wykonaniu nawet melancholia mlecznego dymu, która otacza dom bohaterki, ma w sobie coś pierwotnego i mrocznego. Na dokładkę wszystkie występujące tu barwy są niepokojąco zimne i naznaczone nieuchwytnym smutkiem.

Hellions nie jest produkcją doskonałą: początkowo ciekawi – im głębiej jednak w dyniowe pole, tym niestety gorzej. Pojawia się wiele symbolicznych obrazów, powtarzających się niejasnych scen. Obrazowanie rodem z koszmaru wprowadza widza w świat oniryczny, ulotny i momentami zupełnie nieczytelny (jak na podświadomość przystało). Pomysł na połączenie Halloween ze zjawiskiem krwawego księżyca i wplecenie w to wszystko niechcianej ciąży stanowiło zalążek przedziwnej, psychologicznej gry z widzem. Zabrakło jednak ostatniego szlifu, dopracowania, kropki nad „i”, które pozwoliłyby utrzymać jego zainteresowanie. Z tego powodu wiele osób odrzuci ten film, uznając go za nużący i nijaki. A szkoda, bo pomijając niedostatek fabularny, czeka tutaj na widza wyszukany spektakl barwy i dźwięku.

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2017 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com