Alicya w Krainie Słów


Drogę gubią ci, którzy obracają się za siebie


Koniec nie nadejdzie


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


Stand-up po czesku

Gdy ci smutno, gdy ci źle:
Czeski czytaj stand up,
Nie wahaj się!

Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że 2020 rok daje nam na razie niezłego kopa. Zasiedzieliśmy się w złudnym poczuciu bezpieczeństwa, w dobrobycie, skupiając się głównie na zaspokajaniu zachcianek. I nagle, zupełnie do tego nieprzygotowani, zostaliśmy świadkami potężnej awarii świata i teraz zachodzimy w głowę, co będzie z nami dalej. Pesymiści wieszczą, że po pandemii nadejdzie kryzys gospodarczy, a potem na pstrym koniu przybędzie jeszcze jeden jeździec apokalipsy: katastrofa klimatyczna. Póki co, najbardziej doskwiera nam nie tyle lęk przed przyszłością, lecz fakt, że tkwimy pozamykani na cztery spusty w swoich mieszkaniach. Cóż więc mamy zrobić żeby od tego wszystkiego nie zwariować? Najlepiej postawić na sprawdzone metody. A w tym przypadku najskuteczniejszym lekarstwem, na które na szczęście nie potrzebujemy recepty, jest po prostu śmiech.

Owo remedium, w ilości hurtowej, zafundowało nam Wydawnictwo Stara Szkoła prezentując w tym trudnym czasie Najlepszy czeski stand-up autorstwa: Miloša Čermáka i Ludka Stanka. W książce, będącej zapisem występów stand-upowych, satyryczne ciosy wymierzone są praktycznie w każdego: w feministki, pierdzących dziadków, milenialsów, hipsterów, homoseksualistów, uchodźców, małżeństwa, turystów, Chińczyków, piłkarzy, ekologów i wielu innych. Panowie nie oszczędzają praktycznie nikogo. Nie wynika to jednak z ich złośliwości czy chęci dyskryminowania kogokolwiek, lecz głębokiego zrozumienia absurdów, sprzeczności i obaw rządzących naszym dzisiejszym światem. Bo, co równie ważne, ich żarty nie służą tylko pustej rozrywce, niektóre skłaniają nas do refleksji, a inne zabierają w sentymentalną podróż w przeszłość.

Zanim sięgniecie po te komediowe monologi, musicie wiedzieć, że nie ma w nich miejsca na pruderię ani poprawność polityczną. Sporo znajdziecie tutaj za to przestrzeni dla tego wszystkiego co nas wkurza i co nas boli, oraz „problemów” wieku średniego, zderzenia ze światem, który raz że pędzi przed siebie na oślep i nie da się go dogonić, dwa zdominowany jest przez jednostki zdecydowanie młodsze i lepiej do życia w nim przystosowane. Prezentowane nam opowiastki, nie są niesmaczne, obleśne ani specjalnie kontrowersyjne. A stand-uperzy nie próbują nas także szokować klnąc na potęgę. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że style obu panów nieco się różnią. Stanek prezentuje bardziej zadziorny, ostrzejszy humor, a Čermáka jest bardziej zachowawczy (przynajmniej takie odniosłam wrażenie) i lżej się z wybranymi przez siebie tematami obchodzi. Gdybym miała wybierać, który z panów bardziej mnie do siebie przekonał, to padłoby na Stanka, ponieważ to on wzbudził we mnie większe emocje.

Chociaż w słowie pisanym nie da się oddać złożonej interakcji, która zachodzi między człowiekiem stojącym na scenie a publicznością, buzującej w powietrzu energii, charyzmy i mowy ciała stand-upera, to muszę przyznać, że i tak książka była dla mnie całkiem ciekawą i odprężającą odskocznią. Parę razy zdarzyło mi się nawet zaśmiać, co nie jest znowu takie częste, ponieważ mam dosyć specyficzne poczucie humoru. Moje mimowolne parsknięcia, to spore wyróżnienie, dla duetu Miloša&Ludka.

Długich dni i zaczytanych nocy.
Podążajcie za Atramentowym Królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2021 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com