Alicya w Krainie Słów

Trwają prace techniczne nad stroną. Niektóre funkcję mogą nie działać poprawnie. Przepraszamy za utrudnienia.


Czytanie rzeczy różnorodnych sprawia największą przyjemność


Drogę gu­bią ci, którzy oglądają się za siebie


Nigdy niekończąca się groza...


Bler. Człowiek ze Światła! Poznaj POLSKIEGO SUPERBOHATERA!


Zapraszamy w pełną grozy podróż z mapą cieni


Czytam, bo lubię grozę


HOT-DOGI i wilkołaki

O tym, że każdy z nas ma w sobie dwa nieustannie walczące ze sobą wilki i zależnie od tego, którego nakarmi, ten wygrywa – słyszał już pewnie każdy. Mało kto wie jednak, że czasem, gdy górę bierze ten gorszy, może zabraknąć nam sił na to by go pokonać. Na szczęście możemy wtedy liczyć na pomoc Upiornych Agentów.

Nelly, jak na agentkę przystało, ma szósty zmysł. Wystarczył jeden rzut oka na dwójkę pracowników hodowli psów, by dostrzegła to czego za żadne skarby świata nie dostrzegłby zwykły człowiek. Wspomniana para zachowuje się w dziwaczny sposób, a ponieważ zbliża się pełnia, dziewczynka nie ma wątpliwości z jakim typem zagrożenia będzie mieć tym razem do czynienia. Jej podejrzenia oczywiście okażą się słuszne i  Nelly będzie musiała się nieźle nagłówkować, by wymyślić sposób na pokonanie potworów. Jej plan – i tutaj nie ma zaskoczenia – będzie jak zwykle strzałem w dziesiątkę, a wilkołaki nawet nie zauważą, że ktoś przeszkodził im w transformacji, a tym samym na zawsze uwolnił od klątwy.

Każdy spotkany przez Nelly potwór jest od niej silniejszy, oczywiste jest więc, że nic nie dałyby jej próby stosowania rozwiązań siłowych. Musi przede wszystkim polegać na  sprycie i inteligencji, a tych jej akurat nie brakuje. Dziewczynka zaskakuje mnie za każdym razem swoją racjonalną oceną sytuacji i rzeczowym podejściem do tematu. Na takie rozwiązania jak ona, nie wpadłabym na pewno! Na dokładkę nasza upiorna agentka ma bardzo otwarty umysł: nie etykietuje innych, ani ich nie osądza. Jej postawa jest godna naśladowania. Rzeczywistość ma bowiem wiele odcieni, wszystko zależy od tego, z której strony będziemy się jej przyglądać. Zanim kogoś ocenimy, warto zastanowić się co sprawiło, że dziś jest tym kim jest. Warto więc „wsłuchać” się w „bestię” – i jeśli tylko się da – pomóc jej przestać być potworem.

Martin Widmark w charakterystyczny dla siebie sposób nasączył tekst ironią, a przerysowane, karykaturalne rysunki Christiny Alvner dopełniły dowcipną całość. Każda kolejna przygoda Nelly Rapp jest skierowana przede wszystkim do dzieci lubiących dreszczyk niepokoju.  Co by nie mówić wilkołaki są mięsożerne, a w dzikim szale polowania nie będą zapewne zastanawiać się czy właśnie chrupią owcę, czy małą dziewczynkę – zagrożenie jest więc bardzo realne. Na szczęście nasza agentka zawsze może liczyć na wiernego towarzysza Londyna, który chociaż jest ciapowaty i nieruchawy, gdy przychodzi co do czego, nie zawaha się nawet sekundy ruszając na  pomoc swojej pani. To także on stanowi także główny, rozładowujący napięcie, element komiczny.

Trzecia część przygód upiornej agentki, tak jak i poprzednie, jest warta polecenia. Z całą pewnością więc sięgnę po następną i następną i następną…. A póki co: pamiętajcie o fluorescencyjnych elementach okładki – zanim się zbierzecie do lektury koniecznie zgaście światło!

Długich dni i zaczytanych nocy.

Podążajcie za atramentowym królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2017 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com