Alicya w Krainie Słów

Trwają prace techniczne nad stroną. Niektóre funkcję mogą nie działać poprawnie. Przepraszamy za utrudnienia.


Czytanie rzeczy różnorodnych sprawia największą przyjemność


Drogę gu­bią ci, którzy oglądają się za siebie


Nigdy niekończąca się groza...


Bler. Człowiek ze Światła! Poznaj POLSKIEGO SUPERBOHATERA!


Zapraszamy w pełną grozy podróż z mapą cieni


Czytam, bo lubię grozę


Ilu znasz socjopatów?

Każdy kto chociaż trochę interesuje się tematem doskonale wie czym jest socjopatia. Mimo to, mało kto ma pojęcie jaka tak naprawdę jest skala tego zjawiska i – niestety – także niewielu potrafi w porę rozpoznać w swoim otoczeniu osobę pozbawioną sumienia i obronić się przed jej destrukcyjnym wpływem. Najwyższa pora to zmienić, zwłaszcza, że statystyki są zatrważające. Jedna na dwadzieścia pięć (czyli aż cztery na sto) osób, to zdolne do największych podłości indywiduum, a co gorsze jest ich coraz więcej. Tylko w Stanach Zjednoczonych w przeciągu ostatnich piętnastu lat ich liczba się podwoiła!

Dr Martha Stout, terapeutka specjalizująca się w leczeniu urazów psychicznych w swojej książce pt. Socjopaci są wśród nas, postanowiła nie tylko rozprawić się z mitami na temat socjopatów, ale także dokładnie wyjaśnić czytelnikowi na czym polega brak sumienia i czym ono tak naprawdę jest. Dzięki temu możemy zrozumieć jakie są podstawowe cele życiowe i natura osób, nie mających wewnętrznych ograniczeń. Ta wiedza może wielu napawać grozą. Z przerażeniem odkrywamy bowiem, że w naszej rodzinie albo pośród współpracowników, może ukrywać się bezwzględny manipulator, człowiek-kameleon nie zdolny do odczuwania miłości i pozbawiony umiejętności nawiązywania szczerych relacji. Socjopata może odnosić spektakularne sukcesy, niezmordowanie piąć się po szczeblach kariery i być szanowanym członkiem społeczeństwa, może być także powszechnie lubiany i uważany za najsympatyczniejszą z osób. Jeśli jest inteligentny i bystry, staje się aktorem doskonale odgrywającym swoją społeczną rolę, postępuje tak jak się tego od niego oczekuje, tylko po to by nie zostać zdemaskowanym. Najgorsze jednak, że człowiek ten nie ma nigdy wątpliwości, a każde jego działanie jest wynikiem zimnej, wyrachowanej kalkulacji, bo chociaż dostrzega różnicę między dobrem a złem, to jest ona dla niego zupełnie nieistotna.

Nie oznacza to jednak, że dziewięćdziesiąt sześć na sto osób to wcielone anioły. Gdyby tak było w więzieniach za morderstwa i inne podłe czyny siedzieliby tylko socjopaci. Nie dochodziłoby także do wojen i ludobójstwa. Niestety okazuje się, że mimo iż większość z nas ma sumienie, to łatwo jest je uśpić i sprowokować nas do okrutnych działań. Oczywiście możemy uważać, że nas to nie dotyczy, że my zawsze postąpilibyśmy w sposób właściwy. Przykładem na to, że to tylko pobożne życzenie może być chociażby wynik eksperymentu Milgrama, wypaczona idea patriotyzmu i próba odpowiedzenia sobie na pytanie czy według nas terrorysta to nadal człowiek. Uświadomienie sobie do czego są zdolni zmanipulowani, „normalni” ludzie, mrozi krew w żyłach bardziej niż fakt, że w naszym otoczeniu bezkarnie funkcjonuje antyspołeczny oszust.

Nie możemy jednak czuć się jak owieczki rzucone na pożarcie wilkom. Nie jesteśmy bowiem tak bezbronni jak nam się wydaje. Jeśli zastosujemy się do kilku rad dr Stout – możemy stać się czujniejsi, zacząć uczyć się opierać manipulacji i złym autorytetom – to powinniśmy wychodzić ze starć z jednostkami antyspołecznymi obronną ręką. W związku z tym, że ilość socjopatów w naszej kulturze wzrasta, musimy zadbać także o nasze dzieci. Pewne powielane z pokolenia na pokolenie błędy wychowawcze, sprawiają, że jesteśmy podatni na ich urok, najwyższa pora więc zacząć je eliminować. Mam nadzieję, że autorka ma rację i naszemu gatunkowi naprawdę nie opłaca się ewolucja w „tę” stronę. Terapeutka przekonuje nas bowiem, że socjopaci zawsze ponoszą – prędzej czy później – porażkę, a jednostki uzbrojone w sumienie są lepiej przystosowane. Powiem szczerze, że jej optymizm nie do końca mnie przekonał. Ziarno niepokoju zostało zasiane i inaczej myślę teraz o opisanych chociażby przez Pratchetta i Baxtera w Długim Marsie następcach homo sapiens, czyli racjonalnych do bólu homo superior. Nie do końca także zgadzam się z podsumowaniami zawartymi w ostatnim rozdziale, wydają mi się zbyt subiektywne, co wyraźnie kontrastuje z wcześniejszymi partiami książki.

Socjopaci są wśród nas, to książka popularnonaukowa napisana przystępnym językiem. Poruszane w niej zagadnienia, z którymi boryka się biologia, genetyka, socjologia, psychologia i teologia, zostały zobrazowane z pomocą czytelnych i z życia wziętych przykładów. To kolejna lektura, która uświadamia nam, że lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć. Jeśli bowiem będziemy udawać, ze problemu nie ma, nie spowoduje to, że on nagle zniknie i przestanie mieć wpływ na nasze życie. Bierność w tym wypadku działa na naszą niekorzyść. Warto sięgnąć po tę książkę także po to by poznać lepiej samego siebie, zrozumieć dlaczego w określonych sytuacjach – chociaż wydaje nam się to niemożliwe – uruchamiają się w nas, takie a nie inne mechanizmy. Książka Stout  jest świetną pozycją dla każdego, kto dopiero zaczyna zgłębiać tajniki ludzkiej natury i ciekawą przygodą dla tych, którzy chcą swoją wiedzę ugruntować.

Długich dni i zaczytanych nocy
Podążajcie za Atramentowym Królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2017 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com