Tysiące twarzy, setki miraży…
I pomyśleć, że gdy byłam dzieckiem nie przeszkadzało mi to, że woda w górskim potoku jest lodowata, że po kąpieli w nim trzeba usunąć kilka pijawek, a rzeczy na brzegu oblazły czerwone mrówki na sterydach… Ale i tak nie żałuję A teraz będzie o książce, która mnie emocjonalnie pozamiatała, bo trafiła w moją wrażliwość i […]