Alicya w Krainie Słów


Drogę gubią ci, którzy obracają się za siebie


Koniec nie nadejdzie


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


4. Groza dla dzieci i młodzieży. Wakacje z tajemniczą studnią

Gdy zaczęłam czytać Tajemniczą studnię doszłam do wniosku, że odkryłam właśnie sekret twórczości Kinga. Zapewne cwaniak miał, lub ma nadal, wehikuł czasu i niejednokrotnie wybierał się w przyszłość, by podkraść komuś pomysł i przerobić go na swoją, amerykańską modłę. U Tomasza Siwca znalazł inspirację do jednej ze swoich bestsellerowych książek pt. Cmętarz zwieżąt. Ale to było tylko pierwsze wrażenie, szybciutko okazało się bowiem, że obie powieści nie mają ze sobą wiele wspólnego. Więc żeby potem nie było niedomówień, już na wstępie należy zaznaczyć, że studni Siwca i cmętarza Kinga, właściwie nic nie łączy. A skoro sprawę z Amerykaninem mamy już załatwioną, możemy pójść dalej.

Tomasz, już na początku opowieści, przypomniał nam uczucie, które towarzyszyło nam „za dzieciaka”, gdy zaczynały się wakacje. Z zakamarków pamięci przywołał wspomnienia rozsadzającej nas radości i obudził tęsknotę za wspaniałymi przygodami, które przeżywaliśmy wraz z przyjaciółmi. Tym bardziej rozumiemy rozczarowanie jakie przeżyła czwórka bohaterów już pierwszego dnia, gdy okazało się, że odszedł ukochany chomik Reni. Bo jak się tu cieszyć skoro przyjaciółka jest smutna? Poza tym dziewczynka była ze swoim  pupilkiem bardzo zżyta i nie wyobrażała sobie, że mogłaby go tak po prostu zakopać w ziemi (poza tym chomik bał się przecież ciemności!), a brak innej możliwości potęgował jej rozgoryczenie. Na szczęście Kazio wpadł na pomysł, by pochować Rambo na dnie, znajdującej się tuż przy lesie, studni. Gdy dzień po swoim „pogrzebie” gryzoń, jak gdyby nigdy nic, wrócił do Reni cały i zdrowy, wszyscy byli w ogromnym szoku. Chociaż nie posiadali się z radości, przeczuwali, że żadne racjonalne wyjaśnienia tej sytuacji nie są wystarczające. Kolejne „eksperymenty” ze studnią tylko potwierdziły ich przypuszczenia: tutaj działo się coś dziwnego, działała jakaś nadprzyrodzona siła. Ale dobra czy zła? Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie, naprowadziło naszych bohaterów na ślad okrutnych zbrodni i sprawiło, że na światło dzienne wyszły tajemnice, które na zawsze miały być pogrzebane…

Tomasz Siwiec w Tajemniczej studni, będącej powieścią grozy, skierowaną głównie do młodszej młodzieży, w bardzo ciekawy sposób przemycił temat oswajania śmierci i starty. Opowiedziana przez niego historia wpisuje się więc, ale bardzo łagodnie, w nurt tantopedagogiki zwanej także pedagogiką śmierci. Oprócz tego poruszył tutaj inne ważne tematy, takie jak: choroba rodzica, moc natury, zbrodnia i kara oraz krzywdząca manipulacja kłamstwami. Podkreślił także „wyzwalającą” wagę przyjaźni, także tej międzygatunkowej i potęgę prawdy.

To co bardzo mi się u Tomasza podoba, to sposób w jaki traktuje młodego czytelnika, a mianowicie: na POWAŻNIE. Nie tylko nazywa rzeczy po imieniu, ale pokazuje przy okazji, że na świcie istnieje zło i często ukrywa się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy. Ogromny plus należy się także za bardzo ciepło opisaną relację między ludźmi i zwierzętami, które niestety żyją od nas krócej (o wiele za krótko!). Muszę przyznać, że jedna z końcowych scen bardzo mocno złapała mnie za serce. Każdy kto ma lub miał ukochane zwierzątko, na pewno będzie miał podobne odczucia.

I jeszcze jedno, w pewnym momencie byłam skłonna sądzić, że autor przeniósł na karty książki, oczywiście nieco literacko przetworzoną, zapomnianą legendę. Ale zapytany o to – zaprzeczył. Okazuje się, że pomysł na tę minipowieść zrodził się pod wpływem impulsu. Siwiec zobaczył fotkę studni i – bach! – w jednej chwili pojawiła się w jego głowie gotowa fabuła. Podejrzewam, że maczały w tym ręce, jakieś tajemne siły. Kto wie, może gdzieś, na dnie starej, zapomnianej studni czeka na odkrycie głęboko skrywany sekret?

P.S. Uroczyście przysięgam, że bez wahania „przerobię” tę lekturę z moją córą, gdy już do niej dorośnie.

Długich dni i zaczytanych nocy
Podążajcie za Atramentowym Królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2020 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com