Alicya w Krainie Słów


Drogę gubią ci, którzy obracają się za siebie


Koniec nie nadejdzie


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


Halloween Jack

Pamiętacie jak to było, gdy w dzieciństwie nasi rodzice i dziadkowie oglądając nasze malowidła i rysunki wróżyli nam wspaniałą karierę artystyczną, a za rolę w szkolnych przedstawieniach najchętniej wręczyli by nam Oscara? Nie było dla nich ważne jakie w rzeczywistości mamy umiejętności, ich zachwyt wynikał z uczuć, którymi nas darzyli, bezkrytycznie doceniali więc wysyłek, jaki wkładaliśmy w swoje działanie. Niestety w dorosłym życiu już tak nie jest. Chęci to najczęściej za mało i jeśli brak nam talentu, to świat zamiast piszczeć z entuzjazmem nad naszymi dokonaniami, bardzo szybko sprowadza nas na ziemię. Dlaczego o tym piszę? Gdy oglądałam produkcję The Legend of Halloween Jack nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ktoś tutaj bardzo, ale naprawdę bardzo się stara. Zaskoczyły mnie w miarę przemyślane dialogi, próby (nieudane ale jednak) budowania napięcia, nostalgiczne ujęcia i liczne nawiązania do pop kultury. Niestety, mimo to, ostateczny efekt nie powala. Film trąci fałszem, razi totalnym brakiem wyczucia atmosfery grozy, a rozwijająca się nieśpiesznie akcja, uwypukla kłujące w oczy błędy logiczne. W zrealizowaniu ambicji nie pomógł także nikły budżet. Pieniędzy nie wystarczyło nie tylko na prawdziwych aktorów, ale nawet na odpowiednią ilość sztucznej krwi.  To czym dysponowano musiało najwyraźniej zostać porządnie rozcieńczone…

Jak wiadomo, mały budżet jeszcze nie przekreśla filmu. Czasami dobry pomysł i jego nieszablonowa realizacja znaczą o wiele więcej. Tym bardziej szkoda, że nawet, gdyby przymknąć oko na finansowe niedostatki, to produkcja The Legend of Halloween Jack jest po prostu nieudana. Przypuszczam, że większość widzów, która zdecydowała się ów film obejrzeć odpada po początkowej scenie w sądzie. Jest ona zrealizowana tak fatalnie, że aż budzi litość. Jeżeli o mnie chodzi, to postanowiłam zmarnować sobie trochę życia i oglądać dalej. A to wyzwanie do najłatwiejszych nie należało. Dobijały mnie na siłę przeciągane dyskusje, zmarnowane postacie, wyciosani z kloców drewna „aktorzy”, budzące histeryczny śmiech efekty specjalne i paraliżująca szare komórki nuda. Aby nie zasnąć przerywałam więc i wracałam, przerywałam i wracałam… W efekcie zafundowałam sobie chyba najdłuższe dwie godziny w życiu.

W związku z powyższym, nie mający końca The Legend of Halloween Jack opowiada znaną już skąd inąd historię o powracającym z zza grobu mścicielu. John Cain o którym mowa, z barku innych podejrzanych został oskarżony o zabicie pary nastolatków. Sąd wytykając policji błędy proceduralne, uniewinnia go, czym budzi ogólne niezadowolenie. Czterej z mieszkańców miasteczka Dunwich, między innymi psychotyczny burmistrz, wrażliwy brat jednej z ofiar i policjant, który dopuścił się zaniedbania, postanawiają wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Dokonują więc samosądu i brutalnie skracają żywot Johna. Mają jednak pecha, bo okazuje się, że interesował się on okultyzmem. Rok później w Halloween wraca więc pod postacią stracha na wróble by rozprawić się ze swoimi katami i każdym kto stanie mu na drodze.

Szczerze mówiąc, to kolejny film, którego treści wystarczyłoby na góra 20-30 minut. Jedyne, co jest tu naprawdę godnego uwagi, to wspomniane już nawiązania do pop kultury. Mamy więc miasteczko Dunwich, które znamy z opowiadań Lovercrafta i sceny z filmów takich jak Nosferatu 1922, Gabinet Dr Caligary 1920, White Zombie 1932, Carnival of Souls 1962, Night of the Living Dead (1968), a także nawiązania do Rzymian, Celtów, Druidów. Szkoda tylko, że trudno odgadnąć w jakim celu tych elementów użyto. Może miały dodać produkcji artyzmu, może miały nadać całości jakiś głębszy sens, może miały sprawić, że historia halloweenowego mściciela, chociaż oklepana, zostanie naprawdę opowiedziana na nowo. Niezależnie od starań i tego o jaki efekt chodziło, reżyser Andrew Jones nie osiągnął sukcesu.

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2019 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com