Alicya w Krainie Słów


Drogę gubią ci, którzy obracają się za siebie


Koniec nie nadejdzie


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


Magia i macierzyństwo

Gdy Wydawnictwo Kobiece przysłało mi propozycję współpracy przy tytule „Witchy mama. Magiczne macierzyństwo” byłam w szoku. Miałam powody uznać, że pracują w nim prawdziwe wiedźmy (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), ponieważ one najwyraźniej JUŻ wiedziały, w momencie, gdy nie powiedziałam jeszcze NIKOMU. Ewidentnie więc, ta książka była mi przeznaczona, jako czasoumilacz podczas szczególnie wyjątkowej podróży.

Jak wiemy, okres oczekiwania na dziecko, jego narodziny oraz pierwsze miesiące razem, to czas naszpikowany wyzwaniami, którym chciałybyśmy jak najlepiej sprostać. Często, nawet nie do końca świadomie, ulegamy presji bycia NAJ na każdym etapie i zapominamy o sobie oraz swoich potrzebach. Ponadto bywamy przebodźcowane i zmęczone: wygórowanymi oczekiwaniami otoczenia, dobrymi radami, mitami, przesądami. Dla własnego zdrowia psychicznego, trzeba sobie pewne rzeczy na spokojnie poukładać w głowie, spojrzeć na temat z życzliwością i z dystansu. W tej kwestii książka dobrze się sprawdza.

Nie jest to bowiem przemędrkowany poradnik pełen medycznych wytycznych, lecz książka, w której po przyjacielsku pokazane nam są drogowskazy, za którymi możemy podążać lub nie. Autorka Natalia Turska, którą możecie znać z kanału Paranormalia, z pełną mocą tego przekazu zaznacza bowiem, że mamy prawo do popełniania błędów, podejmowania własnych decyzji i nie zgadzania się z innymi. Bo jesteśmy aż i tylko ludźmi. I wiecie co? Ja chyba potrzebowałam usłyszeć właśnie coś takiego. Ucieszył mnie także wyważony głos autorki w kwestii, chociażby, karmienia piersią i współspania.

Na dokładkę lektura okazała się dla mnie przesympatycznym wehikułem czasu. Zanim bowiem stałam się sceptyczną mną, w młodości, zaczytywałam się w podobnych pozycjach. Szczególnie upodobałam sobie wtedy tematy run i kamieni magicznych. Dzięki Natalii przypomniałam sobie to i owo oraz dowiedziałam się, które najlepiej współgrają z moim obecnym stanem. Zanurkowałam nawet w zapomnianej części szafy w poszukiwaniu moich kamiennych skarbów.

Ponadto z książki dowiedziałam się, dlaczego nie wróży się kobietom w ciąży (nie miałam pojęcia!), czym są SIGILE, a także, że istnieje coś takiego jak MAGIA KUCHENNA. I wcale nie chodzi w niej o ziółka, mgiełki i napary, ale po prostu o gotowanie! Pozycja rozbudowana jest o wiedzę na temat wierzeń, bogiń (bardzo spodobały mi się odwołania do innych kultur), magii kolorów i roślin, magii ochronnej a także totemów zwierzęcych, czyli znajduje się w niej całe mnóstwo atrakcyjnych dla czytelniczek (a może nawet czytelników) ciekawostek. Ze względu na gabaryty książki, nie było jednak szans na to, by każdy poruszony wątek mógł zostać odpowiednio pogłębiony. Jeśli coś was szczególnie zainteresuje, warto pokusić się więc o dalsze poszukiwania.

Ciąża ma nie tylko wymiar fizyczny, ale i duchowy. Warto o tym pamiętać, bez względu na to czy wierzymy w magię, czy nie.

[współpraca reklamowa – barter]

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2026 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com