Alicya w Krainie Słów

Czytanie rzeczy różnorodnych sprawia największą przyjemność


Drogę gu­bią ci, którzy oglądają się za siebie


Nigdy niekończąca się groza...


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


W kręgu zła

Kręgi należą do tych książek od których nie sposób się oderwać. Dlatego, gdy tylko zaczęłam ją czytać od razu zrozumiałam, że odkurzanie, pranie i naczynia będą musiały poczekać. Powieść skupiła na sobie całą moją uwagę. I chociaż podczas lektury kilka spraw mnie w niej podirytowało, nie czułam szczególnej potrzeby by robić sobie od niej przerwę. Do świata żywych (i niestety także do nudnych obowiązków) wróciłam dopiero, gdy odkładałam przeczytany już kryminał na półkę. To, że sięgnę po inne książki pisarza jest tylko kwestią czasu i nikt mnie nie będzie musiał do tego jakoś specjalnie zachęcać. Zborowski trafił już na moją listę.

W Kręgach Zbigniew Zborowski po raz drugi już uczynił głównym bohaterem Bartka Koneckiego, znanego niektórym fanom kryminałów ze Skazy. Po tym jak po nieudanej akcji zostaje wydalony z policji postanawia zostać, bez większego przekonania ani chęci, prywatnym detektywem. Interes kuleje. Dlatego, gdy trafia się okazja na przyjęcie nie do końca legalnego zlecenia, Bartek szybko tłumi w sobie moralny opór i decyduje się śledzić niejaką Stokrocką. Z początku Konecki przypuszcza, że podstarzały opiekun atrakcyjnej gwiazdki chce się po prostu upewnić, że ta jest mu wierna. Szybko jednak okazuje się, że sprawa ma drugie dno. Najwyraźniej bogatemu producentowi nie spodobał się fakt, że dziewczyna interesuje się głośnym morderstwem sprzed lat. W 1992 roku ofiarą brutalnego gwałciciela i mordercy padła piętnastoletnia Krysia. Po wszystkim zwyrodnialec obciął dziewczynce dłonie. Podążając tropem tamtej zbrodni, detektyw odkrywa, że od pewnego momentu ówczesnemu dochodzeniu daleko było do wzorcowej policyjnej roboty. Ktoś ewidentnie uciął sprawie łeb. Śledztwo detektywa dodatkowo komplikuje fakt, że właśnie odnaleziono ciało kolejnej zamordowanej dziewczyny. Jej też ktoś obciął dłonie. Zaczynają pojawiać się kolejne, niebezpieczne pytania. Czy teraz zaatakował ten sam morderca? Kto jeszcze jest zamieszany w zbrodnie? Co ma do tego pogodynka i polujące na detektywa zbiry? Mimo grożącego mu niebezpieczeństwa Konecki nie odpuszcza, chce dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, a rozwiązanie zagadki wprawi go w osłupienie. Zresztą nie tylko jego, ale czytelnika również.

Autor od samego początku odkrywa przed nami część kart. Nie zataja wszystkich faktów, szybko wskazuje nam podejrzanych, obnażając przed nami potęgę układów, przekrętów i cwaniactwa. Pozwala nam myśleć, że odpowiedzi kryją się tuż pod powierzchnią i niewiele trzeba by połączyć wszystkie dostępne elementy w całość. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, gdy okazuje się, że nic w tej sprawie nie jest aż tak oczywiste jak nam się wydawało, a autor przygotował dla nas kilka „niespodzianek”. Co prawda Zborowski zapętlił się w paru momentach, maglując z uporem ten sam wątek, i niestety trzeba przyznać, że niektóre fragmenty powieści, bez szkody dla treści, mogły by z niej wylecieć, ale i tak nie zmienia to faktu, że „Kręgi” to kawał dobrej, rozrywkowej literatury. Takiej z ciekawą intrygą, autentycznymi bohaterami, zwrotami akcji, dobrym warsztatem i zaskakującym zakończeniem. Tylko raz miałam ochotę rzucić książką o ścianę. W momencie, gdy dobrnęliśmy do sceny z damą w opałach i ruszającym jej z pomocą niezłomnym rycerzem. Mam nadzieję, że ten banał, to tylko wypadek przy pracy…

Zborowski z wyraźną przyjemnością trzyma czytelnika w napięciu, a nam powolne przedzieranie się przez intrygę i odkrywanie jej kolejnych poziomów sprawia sporo frajdy. Zwłaszcza, że towarzyszy nam szorstki i uparty jak diabli, rozbijający się po stolicy rozpadającym się golfem bohater. Bartka, mimo jego toporności, naprawdę trudno nie polubić. Jeśli więc nadal nie macie dosyć pełnych retrospekcji, wielogłosowych fabuł, których głównym bohaterem jest dostający co chwilę po gębie były policjant z problemami, to jak najbardziej kryminał dla was.

Długich dni i zaczytanych nocy.
Podążajcie za Atramentowym Królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2018 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com