Alicya w Krainie Słów

Czytanie rzeczy różnorodnych sprawia największą przyjemność


Drogę gubią ci, którzy obracają się za siebie


Koniec nie nadejdzie


HIT lub KIT, czyli film tygodnia


Polecamy


Czytam, bo lubię grozę


Tak się pięknie różnimy

Zastanawialiście się kiedyś, co czyni otaczający nas świat pięknym? Kolor nieba, zapach wilgotnego lasu, miejski gwar, majestat gór? A może spienione morskie fale, rozświetlające noc gwiazdy albo usypiający szum deszczu? Jeśli nie potraficie wybrać tylko jednej odpowiedzi, a ponadto do głowy przychodzi wam jeszcze setka innych, to nie macie się czym martwić, tak właśnie powinno być. W pięknie świata chodzi właśnie o to, że jest różnorodny i niejednolity, składa się z inności i wielorakości, które razem tworzą wyjątkową całość. I dla każdego jest tutaj miejsce.

Przedstawienia nam tej uniwersalnej prawdy podjęła się w Martyna Czub w książce pt. Są takie koty. I jakoś mnie specjalnie jej wybór nie zaskoczył: bo któż lepiej, od chodzących własnymi drogami mruczków, nadaje się do tego, by pokazać jak wspaniała i cudowna jest różnorodność? Podczas lektury poznamy przeróżne osobniki, takie które lubią pływać, uwielbiają poranki z dzbankiem (kawy?) w łapce, nocne marki, leśne dzikuski, wygrzewające się w słońcu leniuchy, takie, które wolą samotność od towarzystwa i takie, które nie wyobrażają sobie życia w pojedynkę. Jak się łatwo domyślacie, koty posłużyły autorce jako sugestywna metafora, dzięki której dzieli się z nami ilustrowaną opowieścią o potrzebnie różnorodności, samoakceptacji, tolerancji i otwartości. Zresztą jakby na jej kociaki nie patrzeć, trudno nie zauważyć, że przecież są jak ludzie, chociaż wcale tak nie wyglądają.

Nie wyglądają również jak zwyczajne koty. Na kartach książki spotykamy takie, które składają się z kropelek wody, jesiennych liści, łąki, piasku lub gwieździstego nieba. Przez chwilkę próbowałam nawet wybrać takiego, który najbardziej mi się podoba, ale szybko się poddałam. Każdy z kotów bowiem jest na swój sposób cudowny. Trzeba przyznać, że autorka, a zarazem ilustratorka, stworzyła obrazy nie tylko delikatne, subtelne ale i wyraziste, zachwycające feerią barw, szczegółów i możliwości. Poza tym każda z jej ilustracji może powołać do życia kolejne historie napędzane dziecięcą wyobraźnią. Bo dlaczego koty chowają się za drzewami? Co tam porabiają? Czym zajmuje się ten twardo stąpający po ziemi? A o czym rozmyśla ten bujający w obłokach? Oprócz przykuwających wzrok ilustracji należy wspomnieć także o twardej okładce i grubym, matowym  papierze, dzięki którym książka będzie odporna na wielokrotne, dziecięce przeglądanie. Trzeba przyznać, że Wydawnictwo Tekturka wykonało kawał dobrej roboty.

Martyna Czub w swojej krótkiej, ponieważ składającej się zaledwie z kilku zdań, opowieści, w poetycki i symboliczny sposób pokazała nam całą prawdę o tym, że bez względu na to, jak bardzo wszyscy się różnimy, jakie mamy gusta i upodobania, tworzymy wspólnie świat. Mimo subtelności wyrazu, zawarła w kilku słowach i rysunkach bardzo mocny oraz potrzebny przekaz. Potrzebny, zwłaszcza teraz gdy obserwujemy niepokojące zjawisko zamykania się społeczeństw w „bańkach informacyjnych” i skłonności do otaczania się tymi, którzy są do nas podobni, odtrącania tego, co jest inne i niepokojące. Poza tym opowieść można odczytać również na innym, nie tylko ludzkim poziomie. Można w „kotach” dostrzec elementy świata, zjawisk przyrody, które się na niego składają i dzięki którym funkcjonuje. Są takie koty, stanowią więc również świetny punkt wyjścia do rozmów z maluchami o świecie, i o tym jak działa. Jednak mimo, że książka skierowana jest głównie do młodszych czytelników, także dorośli będą nią zachwyceni i na pewno skłoni ich ona do refleksji.

Długich dni i zaczytanych nocy
Podążajcie za Atramentowym Królikiem!

Zobacz również:

COPYRIGHT © 2019 ALICYA.PL

STRONY INTERNETOWE I REKLAMA:Distort Studioswww.distortstudios.com